Tutaj macie straszną historie ;*
MUMIA!
Martyna miała wtedy 14 lat. Była akurat na wakacjach z rodzicami i
starszą, 19-letnią siostrą - Marzeną. Trzeciego dnia wycieczki rodzice
uparli się, żeby wybrać się do muzeum archeologicznego. Był to duży,
zbudowany z jasnej cegły budynek. Rodzinka weszła do środka. Wykupili
bilety i ruszyli zwiedzać. Martyna w muzeum czuła się dość nieswojo. Być
może dlatego, że w żadnym z pomieszczeń nie było okien. Pojedyńcze
kinkiety wiszące na suficie dawały efekt półmroku. Również wystawa była
dość nietypowa - woskowe figury za szklanymi gablotami przedstawiały
dawnych ludzi. Martyna szła przodem - nigdy nie potrzebowała zbyt wiele
czasu na oglądanie. Nagle doszła do wystawy poświęconej starożytnemu
Egiptowi. Przestraszyła się trochę na widok sarkofagu i mumii, dlatego
podskoczyła i odwróciła się. Wtedy doszła do niej Marzena. - Marti, nie
wygłupiaj się. To sztuczne - wskazała podbródkiem na mumię w bandażach,
nawijając na palec kosmyk szkarłatnych farbowanych włosów. - Uhm. Wiem -
ledwie mruknęła Martyna, kiedy światła pogasły. Dziewczynka krzyknęła.
Otaczała ją zupełna ciemność, usłyszała pełne zdziwienia i strachu
krzyki rodziców i Marzeny. Usłyszała też trzask rozbijanego szkła i
dziwny odgłos... jakby jęk, ale nie wydała go ani Marzena, ani żadne z
rodziców... Po chwili światła się zapaliły. Rodzice podbiegli do
Martyny. - Wszystko w porządku...? To tylko awaria, ale można się
wystraszyć, co? - zapytał tata. - Gdzie Marzenka? - padło pytanie mamy.
Chyba tylko Martyna zauważyła kosmyk szkarłatnych włosów, który wydostał
się spomiędzy bandaży 'sztucznej' mumii za gablotą... Ale nie, rodzice
także to zauważyli. Wybito szybę i wyjęto z gabloty martwą już
Marzenę... Odbył się pogrzeb. W nocy tegoż dnia Martyna usłyszała jęk...
taki sam, jak wtedy w muzeum... Jednak tym razem był on wypełniony
wściekłością i niezadowoleniem... A więc strzeż się. Bo pewnego dnia
mumia może zapukać też do Ciebie!
LoL
pozdro dla gimbusów którzy się boją :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentujcie, ale nie hejtujcie ;)